pierwsza-wizyta-w-osrodku-adopcyjnym
Adopcja - nasza droga

Pierwsza wizyta w Ośrodku Adopcyjnym

Dzień, w którym po raz pierwszy przekracza się próg Ośrodka Adopcyjnego na długo zostaje w pamięci. Wszystko wtedy jest nowe i pierwsze. Strach, obawy, podekscytowanie… Mieszanina uczuć.

Pierwsza wizyta w Ośrodku Adopcyjnym

W ubiegłym roku, dzień po Walentynkach przekroczyliśmy pierwszy raz próg Ośrodka Adopcyjnego. Spotkanie mieliśmy umówione na godzinę 9. I jak się później okaże – zawsze o tej właśnie godzinie zjawialiśmy się w ośrodku na umówione spotkania.

Wracając jednak do tego pierwszego razu… Stanęliśmy przed budynkiem, w którym żadne z nas wcześniej nie było. Tabliczka umieszczona przy drzwiach wskazywała, że trafiliśmy pod właściwy adres.

Weszliśmy do środka i powoli poznawaliśmy dalszą drogę do części, w której znajdują się pokoje psychologów/pedagogów. Teraz znamy już tę drogę na pamięć.

Znaleźliśmy właściwy pokój i czekaliśmy na swoją kolej. Czekanie i cierpliwość to nieodłączne elementy całej procedury. I jak do wszystkiego, także i do tego można się przyzwyczaić.

Naszą pierwszą rozmowę informacyjną odbyliśmy z psychologiem.

Na początek kilka pytań do nas m.in.:

  • Czy jesteśmy małżeństwem i jak długo?
  • Ile mamy lat?
  • Gdzie mieszkamy?
  • Czy i gdzie pracujemy?
  • Czy mamy biologiczne dzieci?
  • W jakim wieku chcielibyśmy adoptować dziecko/dzieci?

Pytania te potem oczywiście zadawane były ponownie już w trakcie spotkań indywidualnych.

Psycholog opisała nam także krótko jak wygląda procedura adopcyjna:

  • spotkanie informacyjne (nasza pierwsza wizyta w OA),
  • złożenie dokumentów,
  • spotkania indywidualne z psychologiem i pedagogiem oraz testy psychologiczne,
  • wizyta w domu,
  • szkolenie dla kandydatów na rodziców adopcyjnych,
  • kwalifikacja.

Przedstawiono nam także wykaz dokumentów, które mamy złożyć:

  • podanie na adres Ośrodka o pomoc w przysposobieniu dziecka wraz określeniem wieku i płci dziecka oraz motywacji do przysposobienia,
  • życiorysy napisane odręcznie,
  • skrócony odpis aktu małżeństwa,
  • zaświadczenie o wysokości zarobków lub inny dokument  potwierdzający uzyskiwany dochód, np. PIT,
  • zaświadczenia lekarskie o stanie zdrowia wystawione przez lekarza podstawowej opieki zdrowotnej,
  • zaświadczenie o niekaralności z Krajowego Rejestru Karnego (to akurat załatwił OA w naszym imieniu),
  • zdjęcia,
  • oświadczenie o wyrażeniu zgody na przetwarzanie danych osobowych do celów związanych z procedurą przysposobienia dziecka.

Lista dokumentów tak naprawdę nie była długa i ich skompletowanie zajęło nam około 2 tygodni. Nie ma co ukrywać. Najtrudniejszym okazało się napisanie podania (jak to w ogóle brzmi) i życiorysów. Trudno czasem ubrać w słowa to, co się czuje. Ale daliśmy radę.

Powiedziano nam oczywiście ile mniej więcej na ten moment może trwać cała procedura, ale jak wiadomo tak do końca nikt tego nie jest w stanie określić. O ile czas spotkań i szkoleń można oszacować, to już to kiedy zadzwoni TEN telefon jest jedną wielką niewiadomą.

To pierwsze spotkanie uświadomiło nam ponownie kilka kwestii jakie wiążą się z adopcją. Mieliśmy już pewien obraz tego, jak wyglądać może obrana przez nas droga.

Po powrocie z OA dużo rozmawialiśmy analizując różne aspekty tego spotkania. Zresztą jak się później okazało, każde ze spotkań było dla nas wstępem do długich rozmów już w domowym zaciszu.

Po pierwszym spotkaniu w OA pewni byliśmy jednego – kompletujemy dokumenty jak najszybciej i zaczynamy naszą nową drogę. W tej kwestii zgadzaliśmy się ze sobą w 100%. 🙂