Ponuro dziś za oknem. Melancholijnie. Jeszcze trochę i będzie ciemno, choć do wieczora daleko. Z kubkiem herbaty, opatulona kocem, skupiam się na tym, co tu i teraz.

Tu i teraz – listopad 2018

Czuję się…

jakbym była na długim pasie startowym i wyczekiwała znaku, że mogę już zacząć.

Czekam na…

to, co przyniosą kolejne tygodnie i miesiące.

Cieszę się…

że powoli, krok po kroku realizuję swój plan.

Chciałabym…

żeby dni  były słoneczne. Mam wtedy więcej energii. Zdecydowanie

Czytam…

nową powieść “Królestwo” Szczepana Twardocha, na którą długo czekałam. Czytam i się nią zachwycam.

Słucham…

tego, co mi wpadnie w ucho. Tak po prostu.

 

A co u Was “tu i teraz” słychać?

pozdrawiam-agnieszka