Chyba każdy przynajmniej raz w swoim życiu usłyszał zdanie: “Bo ja na Twoim miejscu…”. Ludzie lubią być “ekspertami” od wszystkiego. To nic, że nie mają wykształcenia w danej dziedzinie. To nic, że doświadczenia nie mają. Są po prostu samozwańczymi “ekspertami”, bo przeczytali jedną książkę, artykuł, albo obejrzeli program w telewizji.

I o ile jeśli sami znaleźli się w podobnej sytuacji, jak osoba, której doradzają, to ok można to “bo ja na Twoim miejscu…” zrozumieć. Jednak jeśli ich doświadczenia są zgoła odmienne, to takie gadanie jest po prostu nie na miejscu. Skąd bowiem taka osoba ma wiedzieć jakby się zachowała?

Bo ja na Twoim miejscu…

Nikt z nas nie wie jak zachowałby się w danej sytuacji. Jasne możemy gdybać. Jednak tak naprawdę, gdy znajdziemy się w danej sytuacji, to może okazać się, że nasze gdybanie nijak ma się do rzeczywistości i decyzji jakie podejmujemy.

Wszystkie “bo ja na Twoim miejscu…”, można tak naprawdę włożyć między bajki.

 

pozdrawiam-agnieszka