Przez kilka miesięcy 2017 roku nosiłam się z zamiarem zamknięcia poprzedniego bloga (co związane było z zakończeniem pewnego etapu w moim życiu). I wtedy w mojej głowie – dokładnie rok temu – pojawiła się myśl, żeby stworzyć swoje nowe miejsce w blogosferze. Pojawiła się myśl, a ja przeszłam do działania. Wykupiłam domenę i tak 7 czerwca 2017 roku oficjalnie powstał “Uśmiech w oczach”.

To już rok

Wielokrotnie w ciągu tego zastanawiałam się, czy warto bloga mieć. Nie brakowało pomysłów. Brakowało jednak wielokrotnie czasu i weny do tego, by pomysły przekuć w konkretne działania.

Z perspektywy czasu śmiało jednak mogę powiedzieć, że to dzięki blogowi i powiązanemu z nim kontem na Instagramie (@usmiechwoczachpl) poznałam wielu wspaniałych ludzi.

W końcu wykupiłam też hosting i z Bloggera przeniosłam się właśnie na WordPressa. Zdobyłam też dużo nowych umiejętności związanych z tworzeniem bloga na tej właśnie platformie.

W planach mam dodawanie wpisów zdecydowanie częściej i regularniej. (nie)codziennik będzie stanowił moją formę elektronicznego dziennika, w którym będę chciała dzielić się z Wami tym, co u mnie się dzieje, moimi przemyśleniami. Zastanawiam się także nad poruszeniem na blogu tematu niepłodności, który mnie osobiście dotyczy i wokół, którego przez ostatnie lata głównie toczyło się moje życie. Chciałabym się podzielić swoim doświadczeniem i pokazać, że choć (póki co) z niepłodnością nie wygrałam to nie dałam się jej także pokonać.

Na pewno nie zabraknie też poleceń książkowych. Tak jestem książkoholiczką. Znowu czytam dużo książek (co bardzo mnie cieszy). Nie może być więc inaczej – tematy książkowe na blogu także będę.

A co więcej? Czas pokaże.

Chciałabym podziękować Wam za to, że jesteście. Za każdy komentarz, e-mail, wiadomość.

Dziękuję z całego serca. Cieszę się, że tu jesteście i mam nadzieję, że zostaniecie ze mną na dłużej.

 

pozdrawiam-agnieszka