Niepłodność wpływa na całe życie, choć jej nie widać. Niepłodność zmienia. Ostatnio rozmyślałam sobie trochę o ponad 6 latach starań o dziecko. Comiesięczne wizyty u lekarza, leki, badania, zabiegi. Ciągłe myślenie tylko o jednym. Odkładanie wszystkiego na potem, na kiedyś, bo może akurat teraz się uda, więc po co cokolwiek zmieniać. Zamykałam się w sobie.

Każda miesiączka. Każda wiadomość o ciąży innej osoby to był powód do smutku i łez.

Skutki uboczne leków -głównie hormonów – tycie, opuchnięte dłonie, brzuch, piersi, bóle głowy, nerwowość, zmiany nastrojów bardzo dawały się mi we znaki.

Spadło poczucie własnej wartości: nie mogę pomimo starań zajść w ciążę, urodzić dziecka. A do tego wypadają mi włosy, cera jest w kiepskim stanie itp.

To nie były łatwe lata.

Aczkolwiek wszystko to, co się wydarzyło doprowadziło mnie do miejsca, w którym teraz jestem. Mam 30 lat. Zaczęłam żyć tu i teraz. Zaczęłam robić to, co chciałam a co zawsze odkładałam. Czuję się dobrze sama ze sobą. Częściej się uśmiecham. Poznałam wiele cudownych osób. Stałam się bardziej otwarta. Wychodzę poza swoją strefę komfortu.

Nie przestałam marzyć o zostaniu mamą. Ja wiem, że tą mamą zostanę. Nie wiem kiedy, ale głęboko wierzę, że nasza rodzina się powiększy.
Z biegiem czasu uświadomiłam sobie, że chcę aby dziecko, które miałoby się pojawić trafiło do ludzi szczęśliwych i by było dopełnieniem tego szczęścia.

Chcę żyć tu i teraz. Chcę być szczęśliwa. Jeśli jest mi pisane zostać mamą to tak się stanie. Myślę, że jesteśmy teraz na właściwej drodze. Nasze przeżycia pokazały mi, że damy radę. Mamy siebie.

Wielokrotnie zadawałam sobie pytanie dlaczego akurat nas niepłodność dotknęła. Nie znalazłam odpowiedzi. Bo na to pytanie jednej odpowiedzi nie ma. Niepłodność to choroba i może dotknąć każdego tak jak i inne schorzenia.Nadal mam czasem gorsze dni i wtedy to pytanie pojawia się znowu w mojej głowie. Ale nie pozwalam już mu na długo zagrzać tam miejsca.
Wiem jedno. Gdyby nie niepłodność nie byłoby tego bloga. Nie poznałabym tylu cudownych ludzi. Nie doświadczyłabym wielu rzeczy.
Nie byłabym taka jaką jestem teraz.

Nie wygrałam z niepłodnością, ale nie dałam się jej pokonać.

Nie poddawajcie się. Marzenia się spełniają. Choć nie zawsze od razu.

 

pozdrawiam-agnieszka