wybory
Kalejdoskop

Wybory

To było prawie dwa lata temu. Pewne wspomnienia się zacierają, a inne pozostają wciąż żywe. Niektóre próbowałam wyprzeć z pamięci. I choć czasem wydaje się, że tak się stało, to jednak są we mnie schowane głęboko.

Wybory

To było prawie dwa lata temu.

Niedziela. Piękne słońce.

Gorące kakao.

Moja dłoń w Jego dłoni.

Rozmawiamy. Milczymy. 

Poobijani. Potłuczeni. W oczach łzy.

Jesteśmy razem. Nadal.

 

Bóg postawił nas wtedy nad przepaścią i dał wybór:

albo robimy krok w przód – dalej tą samą drogą

albo robimy krok w tył – cofamy się, wybieramy inną drogę zaczynamy od początku.

Żadna z tych dróg nie była pewna.

Nie wiedzieliśmy co będzie na końcu.

Ale zdecydowaliśmy.

Zrobiliśmy krok wstecz.

 

Daliśmy sobie czas. Sporo tego czasu sobie daliśmy.

Wybraliśmy nową drogę. Nie łatwiejszą, nie lepszą. Inną.

I teraz czujemy, że wybraliśmy dobrze.

Wspólnie dokonaliśmy wyboru.

 

I wczoraj była niedziela.

Piękne słońce.

Gorące kakao.

Moja dłoń w Jego dłoni.

Rozmawiamy. 

Uśmiechamy się.

Jesteśmy razem. Nadal.

Szczęśliwi.

 

pozdrawiam-agnieszka