Tak sobie myślę, że mam w życiu dużo szczęścia. Naprawdę. Mam dom, rodzinę, zdrowie (czasem szwankuje, ale to nic strasznego), pracę. Mam to, co dla innych jest marzeniem. I mam szczęście do poznawania cudownych ludzi.

Mam szczęście do poznawania cudownych ludzi

Nie jestem typem samotnika.

Są oczywiście chwile, w których wolę pobyć sama. Jednak na dłuższą metę sama być nie umiem.

Lubię ludzi. To oni są dla mnie największą inspiracją.

Lubię poznawać ludzi. Każda ze spotkanych osób to niepowtarzalna historia i jeśli ktoś się nią ze mną dzieli, to czuję się wyróżniona.

Ja naprawdę mam szczęście do poznawania cudownych ludzi (także dzięki Internetowi).

 

Miałam takie momenty w życiu kiedy wydawało mi się, że jestem na coraz bardziej krętej i wyboistej drodze. Wchodziłam w ostry zakręt, który zdawał się nie mieć końca. I właśnie wtedy, właśnie w takich momentach w moim życiu pojawiały się osoby, które pomagały mi znowu wejść na właściwe tory.

 

To Anioły. Moje Anioły.

Wczoraj po kilkumiesięcznej przerwie rozmawiałam z moim Aniołem. Sama nie wiem czemu przestaliśmy do siebie dzwonić. Choć w sumie wiem…On usunął się w cień. Nie narzucał się. Wiedział, że moje myśli zaprząta co innego. Jestem mu wdzięczna za tą milczącą obecność. Za krótki sms: “Spokojnego dnia. Uważaj na siebie”. Choć jest daleko wiem, że cały czas trzyma kciuki. I wczoraj po kilku miesiącach usłyszałam jego głos. I zrobiło mi się lżej. Rozmawialiśmy tak jakby od ostatniego telefonu minęło kilka godzin.

Jest też M. Mój drugi Anioł. Poznana przypadkiem (a może nic nie dzieje się przypadkiem?) dzięki książkom. Wiem, że zawsze mnie wysłucha, pocieszy, doradzi. Czasem mam wrażenie, że czyta w moich myślach!

Te szczere przyjaźnie, wsparcie było tym, czego potrzebowałam. I potrzebuję nadal.

 

Znajomości w blogosferze

W ciągu ostatnich kilku lat prowadzenia blogów (tego i dwóch poprzednich) poznałam wiele cudownych osób. Inspiracja, motywacja, wsparcie. To niesamowite.

Kilka osób miałam także przyjemność poznać w realu. To bardzo ciekawe doświadczenie. Każde z tych spotkań było pozytywne i przyznaję, że żadna z osób nie okazała się być w realu inna niż “w Internecie”.

Mam nadzieję, że te wartościowe znajomości będą trwać nadal. A kto wie, może uda mi się na kawie spotkać i porozmawiać jeszcze z innymi osobami, z którymi mam póki co kontakt mailowy itp.

Chciałabym 🙂

 

Mam szczęście do poznawania cudownych ludzi. Naprawdę.

 

pozdrawiam-agnieszka