ostatnie-dni-krolika
Aga to czyta

#KsiążkaNaWeekend “Ostatnie dni królika” Anna McPartlin

Są takie książki, które na długo pozostają w pamięci. Historie w nich opisane skłaniają do refleksji. Taka właśnie jest książka “Ostatnie dni Królika”.

#KsiążkaNaWeekend “Ostatnie dni królika” Anna McPartlin

Mia Hayes choruje na raka. Niestety jej kilkuletnia walka dobiega końca. Pozostają jej ostatnie dni życia, które spędza w hospicjum. I choć ma czterdzieści lat to od dziecka aż do teraz nazywana jest przez rodzinę Królikiem.

Bliskim trudno jest pogodzić się z tym, że ich córka, mama, siostra, przyjaciółka odchodzi. Ciągle szukają cudownego leku, sposobu na pokonanie raka.

Towarzyszymy im przez 9 dni. Dni spędzonych w hospicjum.

Obserwujemy rodzinne relacje i to, jak z odejściem bliskiej osoby radzą sobie poszczególni członkowie rodziny.

Widzimy wojowniczą matkę, która spędza przy łóżku córki całe dnie i szuka lekarstwa, udaje się do uzdrowiciela oraz ojca, który nie może pogodzić się ze swoją bezsilnością.

Widzimy siostrę, która choć nie ma złudzeń, że Mia umrze, to jednak stara się przekonać swoją nastoletnią siostrzenicę, że jej mama wyzdrowieje.

Obserwujemy także brata rockandrollowca, który przerywa trasę koncertową, by być przy siostrze i nastoletnią Juliet, która obietnicą, że będzie się opiekować mamą chce z całych sił przekonać ją do powrotu do domu.

Każde z nich powoli godzi się z myślą, że nastąpi to, co nieuchronne.

Spotykają się przy łóżku Królika. Plotkują. Żartują. Starając się w ten sposób zagłuszyć niepokój.

A Mia? Ona wspomina swoją pierwszą miłość i liczy na ponowne spotkanie. Spotkanie po drugiej stronie.

ostatnie-dni-krolika

Trzy powody dla których warto przeczytać “Ostatnie dni Królika”:

  • emocjonalny rollercoaster;
  • historia Królika pokazuje, że towarzyszyć umierającej osobie można w różny sposób i że choć trudno przygotować się na jej odejście, to można sprawić, by ostatnie dni jej życia były tymi, z których wszyscy ze wspólnego przebywania czerpią tyle ile się da;
  • na przemian będziecie śmiać się i płakać, a choć historia nie kończy się happy endem to po jej przeczytaniu robi się ciepło na sercu, bo to piękna powieść o tym, co w życiu jest najważniejsze.

 

Gorąco polecam.

 

pozdrawiam-agnieszka