on
Kalejdoskop

ON

Był czas kiedy pełna żalu doświadczając niepłodności się od Niego odwróciłam.

Czułam się jakby mnie karał i nie wiedziałam za co.

Z pretensją i złością pytałam: dlaczego?

Jak małe dziecko, któremu się czegoś odmawia tupałam nogą.

Odwróciłam się plecami i pociągałam nosem.

Potem…sama nie umiem określić kiedy coś się zmieniło.

Wróciłam…

Wiedziałam, że mój rozum Jego woli nie pojmie.

Czułam, że bez Niego moje życie traci sens.

ON

cały czas czekał.

Cierpliwie czekał.

Stawiał na mojej drodze różnych ludzi.

Ich wsparcie dodawało mi sił.

Dziś nie mam już pretensji.

Wiem, że te doświadczenia mają sens, który może kiedyś poznam.

Wiem, że im bardziej mnie doświadczał, tym więcej dawał też sił, by to znieść.

Nadal wierzę.

Wierzę jeszcze mocniej, że na końcu drogi krętej i niełatwej czeka upragnione Szczęście.

Dziękuję, że dał mi czas.

Dziękuję za każdą kolejną szansę.

Dziękuję, że oszczędził mi większego cierpienia.

Dziękuję za to, co mam i za to, co będę mieć.

 

pozdrawiam-agnieszka