Początki…Motyle w brzuchu, wzajemne poznawanie się, niecierpliwe odliczanie do kolejnej randki. Właśnie – randki. Czy zarezerwowane są tylko dla par, które dopiero się poznają? Czy tylko chłopak i dziewczyna na randki mogą chodzić, a mąż i żona już nie? Po co mam iść na randkę z mężem?

Rutyna

Codzienne obowiązki, praca, dom, dzieci. Tak wygląda rzeczywistość większości (a w sumie może i wszystkich) małżonków. Romantyczna kolacja? Ugotowany na szybko obiad albo danie na wynos. Wolny czas? O tak “wolny czas” (tzn. ten po pracy) jest bardzo potrzebny, żeby zrobić zakupy, posprzątać…

Tak łatwo popaść w rutynę i zapomnieć czym jest spontaniczność.

 

Zabiegani, zmęczeni…

Znam to. Są dni kiedy jedyne o czym marzę to sen. Praca, zakupy, ogarnięcie domu – wszystko na czas, wszystko w biegu. Są też takie dni kiedy z moim mężem najzwyczajniej w świecie się mijamy (uroki pracy zmianowej). Weekend? Ja mogę mieć wolny, a on może mieć akurat służbę (często tak jest).

Mijamy się. Czasem trudno znaleźć chwilę na rozmowę. Taką spokojną rozmowę bez myślenia o tym, co jeszcze  trzeba zrobić.

Ale znalazłam na to sposób…

 

Umawiam się na randkę z mężem

Przynajmniej raz w tygodniu umawiam się na randkę z mężem. Czasem jest to taka randka planowana. Ustalamy dzień, zastanawiamy się nad miejscem i tym jak spędzimy czas. Tak układamy swoje obowiązki, żeby nic nam nie przeszkodziło (choć jak wiadomo w życiu różnie bywa). Odkładamy telefony, komputery (to nie jest łatwe, uwierzcie mi).

Idziemy do kina. Idziemy na spacer. Wyjchodzimy do restauracji. Wypad za miasto w nasze ulubione miejsce. A czasem po prostu wspólne oglądanie serialu/filmu. On wybiera repertuar, ja szykuję przekąski.

Wszystko zależy od tego jak dużo mamy czasu, na co mamy ochotę.

Kiedy czasu mamy mniej, korzystamy z opcji na „szybką randkę”, np. po pracy idziemy na obiad do baru. Jest to często ten moment w ciągu dnia kiedy możemy po prostu porozmawiać. Tak porozmawiać. Taka zmiana otoczenia dobrze nam robi. Jemy, rozmawiamy, odchodzą stresy z pracy i przestawiamy się na tryb „dom”.

 

Po co mam iść na randkę z mężem?

Za trzy miesiące będziemy obchodzić 7 rocznicę ślubu, a w wakacje minie 12 lat odkąd jesteśmy razem. Czasem kiedy myślę o tych cyfrach nadziwić się nie mogę jak czas szybko mija. Zdaje się, że nie tak dawno spotkaliśmy się pierwszy raz, a tu proszę, to już tyle lat.

Wiemy o sobie wszystko (no może prawie wszystko – on nadal potrafi mnie zaskoczyć i zdenerwować mnie potrafi także). Przeszliśmy przez wiele ważnych momentów razem – studia, pierwsza praca. Nie zawsze było łatwo i nie zawsze było kolorowo. Dlatego wiem, że o wzajemne relacje trzeba dbać.

Chodzę na randki z mężem. Po co? A właśnie po to, żeby spędzić z nim czas, tak jak spędzałam go na początku naszej znajomości. Chodzę na randki z mężem, żeby potrzymać go za rękę i popatrzeć mu w oczy. Posłuchać o jego pasjach. Porozmawiać o planach na przyszłość – bliższą i dalszą.

Chodzę na randki z mężem, żeby oderwać się od codziennej rutyny. Nie czekam na szczególny moment, święto. Bo dbać trzeba o siebie nawzajem każdego dnia.

 

A Ty kiedy ostatnio byłaś na randce z mężem? A Ty kiedy ostatnio zabrałeś żonę na randkę?

 


Luty to miesiąc, w którym otaczają nas wszędzie serduszka i słodkie pluszowe misie. W końcu w połowie miesiąca mamy Walentynki. Święto to ma zagorzałych zwolenników, ale i przeciwników. I ja jestem zdania, że nie trzeba święta, żeby powiedzieć sobie co do siebie czujemy i pokazać, że nam na sobie zależy.

Dlatego z przyjemnością przyłączyłam się do kampanii #DBAMboKOCHAM, którą zorganizowały Daga (socjopatka.pl) i Magda (http://www.savethemagicmoments.pl).

W lutym chcemy pokazać Wam, że dbanie o związek jest ważne i może mieć różne formy. W kampanii biorą udział blogerzy, psycholodzy, położne i osoby, które chcą podzielić się swoim doświadczeniem.

Do akcji może przyłączyć się każdy. Wystarczy, że w lutym wstawisz na blogu, Facebooku, Instagramie zdjęcie lub tekst dotyczący dbania o związek i oznaczysz go hasztagiem #DBAMboKOCHAM.

Przyłączysz się? Pokażmy, że o związek dbamy nie tylko w Walentynki!

 

pozdrawiam-agnieszka