Nie codziennie zmieniam dekady (i całe szczęście). Jednak od wczoraj okrągła “30” już jest. Pewna granica przekroczona…i wiecie co? Wyjątkowo dobrze mi z tą myślą.

 

“Nie licz mijających dni. Spraw, żeby mijające dni się liczyły.”

 

To zdanie zapisałam sobie w tym roku jako moje motto. To, co było – minęło. Co się wydarzy – tego nie wiem. Skupiam się na tym, co dzieje się tu i teraz.

Niczego nie chcę odkładać na potem. Chcę czerpać z życia i korzystać z tego, co daje, żeby nie obudzić się z myślą, że coś mi umknęło.

 

“Bywają dni dobre i dni złe. Dobre przemijają. Ubolewamy nad tym. Ale złe dni też przemijają. Dlaczego to cię nie pociesza?” Phil Bosmans

 

Przez ostatnie lata dużo się w moim życiu działo. Wiele doświadczeń, trudnych chwil, ważnych momentów…

Czy czegoś żałuję? Pewnie kilka rzeczy bym tu mogła podać… Jednak z drugiej strony dzięki temu, co było jestem jaka jestem i jestem tu gdzie jestem. Na tym etapie życia jest mi dobrze ze sobą.

Jak każdy mam swoje marzenia – mniejsze i większe. Krok po kroku każdego dnia staram się dążyć do ich realizacji.

Planuję i stawiam sobie cele, ale liczę się z tym, że z różnych powodów mogą ulec zmianie. Jeśli tak się dzieje to widocznie tak ma być. Zamiast więc tracić energię na zamartwianie się – żyję dalej.

 

Czego bym sobie chciała życzyć?

 

Zdrowia, bo ono jest najważniejsze. Jeśli będzie zdrowie to z resztą sobie poradzę.

Uśmiechu, by z uśmiechem na twarzy zaczynać i kończyć dzień.

Otaczania się ludźmi, w towarzystwie których dobrze się czuję i mogę być sobą.

Optymizmu i tego, żeby po chwilach kiedy nic mi się nie chce, chciało się znowu.

 

Tego sobie życzę 🙂

 

pozdrawiam-agnieszka