choc-nie-moge-wszystkiego
Kalejdoskop

Choć nie mogę wszystkiego, to nadal mogę dużo

Jestem zwyczajną kobietą. Jestem żoną, córką, siostrą, wnuczką, przyjaciółką, koleżanką, współpracownicą. Nie mogę wszystkiego. Nie mam takiej siły i mocy sprawczej, żeby móc wszystko. Nie zmienia to jednak faktu, że mogę dużo.

 Mam wrażenie, że czasem sami stawiamy przed sobą kolejne niewidzialne bariery: “nie mogę, nie teraz, nie umiem, nie potrafię, nie mam czasu”.

Mi także wielokrotnie zdarzało się rezygnować i w ogóle nie podejmować różnych działań. Rezygnowałam nawet nie próbując . Były także sytuacje, gdy odkładałam coś na później, na potem, bo „teraz nie ma jak, bo może zdarzy się coś innego”.

Prawda jest jednak taka, że jeśli coś ma się zdarzyć to się zdarzy niezależnie od tego, czy będziemy siedzieć i czekać, czy będziemy realizować w między czasie swoje plany.

Mogę robić rzeczy duże, ale i małe, które mnie uszczęśliwiają

Mogę:

  • napić się ulubionej kawy lub herbaty,
  • czytać książkę pół nocy albo oglądać film,
  • spędzić dzień z rodziną,
  • pójść na plotki z przyjaciółką,
  • przechodzić na zdrową dietę, by raz na jakiś czas z niej rezygnować i zaczynać od nowa,
  • uczyć się nowych rzeczy,
  • pomagać innych,
  • obdarowywać innych upominkami, bo dużo większą radość sprawia mi dawanie niż branie,
  • robić prezenty samej sobie.

Choć nie mogę wszystkiego, to nadal mogę dużo

Mogę także wiele innych rzeczy. Moja doba ma 24 godziny i to ode mnie zależy jak je wykorzystam.
Są takie dni kiedy nie robię nic – leniuchuję – i nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia.
Są i takie dni kiedy cały czas coś robię i na koniec dnia na liście “to do” mam skreślonych kilkanaście pozycji. Nie mogę wszystkiego, ale mogę dużo. Czasem więcej niż mogą inni.
Mogę chodzić, słuchać, mówić.
Żyję.

I chcę z każdego dnia, który mam czerpać tyle ile się da. 🙂