polska-odwraca-oczy
Aga to czyta

#KsiążkaNaWeekend “Polska odwraca oczy” Justyna Kopińska

  Przyznaję, że rzadko czytam reportaże. Zdecydowanie częściej sięgam po inne gatunki literackie. Od długiego już czasu żadna książka nie wstrząsnęła mną tak bardzo jak Polska odwraca oczy” Justyna Kopińska. Żadna bowiem nie była tak realną, a ta jest. Nie opowiada ona bowiem zmyślonej historii. Wręcz przeciwnie. Każda z tych historii się zdarzyła. O wielu z nich słyszałam w telewizji, czytałam w gazetach.

 

Autorką książki jest Justyna Kopińska. Dziennikarka, socjolog. Publikuje w Dużym Formacie Gazety Wyborczej. Tematyka jej tekstów to artykuły śledcze, prawo karne, sądy, więziennictwo. Doświadczenie zawodowe zdobywała w Stanach Zjednoczonych i Afryce Środkowej. Laureatka Amnesty International Journalism Award. Dwukrotna finalistka nagrody im. Teresy Torańskiej w kategorii najlepszy materiał dziennikarski roku, finalistka Grand Press oraz MediaTorów w kategorii najbardziej znane publikacje. W 2014 roku otrzymała wyróżnienie im. Andrzeja Woyciechowskiego.

Justyna Kopińska nie boi się zadawać trudnych pytań, drążyć. Książka “Polska odwraca oczy” jest zbiorem reportaży o najważniejszych niewyjaśnionych sprawach ostatnich lat.

Reportaże

W książce przeczytać można 16 reportaży m.in. reportaż o dręczonych pacjentach szpitala psychiatrycznego w Starogardzie Gdańskim („Oddział chorych ze strachu”) i tuszowaniu najtrudniejszych spraw o zabójstwo („Ten trup się nie liczy”).

Przerażające fakty. Historie prawdziwe, które zdają się być nierealne i odległe. A jednak miały miejsce i to nie, gdzieś daleko. Miały miejsce w Polsce.

“Nie ma innego takiego państwa na świecie, gdzie strażnik z zimną krwią zabija kilku policjantów. Nie ma drugiego takiego kraju, gdzie dyrektor zakładu zabija więźnia jak świnię. Tylko w Polsce psychologowie więzienni wystawiają czterokrotnemu mordercy taką opinię, że może wyjść na zwolnienie warunkowe. I nikt z tego nie wyciąga wniosków.” – str. 195-196

Reportaże ukazują obraz nieskutecznego wymiaru sprawiedliwości i ludzi pozostawionych z poczuciem krzywdy.

Tej książki nie da się przeczytać na spokojnie. Ja wielokrotnie przerywałam lekturę. Musiałam odłożyć książkę, spróbować ochłonąć. Co chwilę czytałam fragmenty mężowi, nie dowierzając, że takie rzeczy mogą mieć miejsce w naszym kraju.

Książka skłania także do próby odpowiedzenia sobie na pytania: Jak wielu rzeczy nie widzimy, a jak wielu nie chcemy widzieć? Jak często unikamy głębszego zaangażowania, patrząc tylko powierzchownie?

Lektura reportaży poraża, bo wiele z opisanych rzeczy działo się i dzieje za cichym pozwoleniem tych, którzy na straży prawa stać powinni.

You may also like...